Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yato. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

Od Yato-prezent

Ach, wigilia! Nareszcie, nie mogłem się doczekać, aż zobaczę choinkę, wszystkie wilki zebrane przy jednym stole...

Chwyciłem prezent i pognałem do miejsca gdzie odbywała się nasza wilcza wigilia. Na miejscu nie było jeszcze wszystkich wilków.
Chciałem usiąść przy stole. Jednak na mojej drodze spotkałem Keazan'a. Ale traf! Chciałem już teraz wręczyć mu prezent.
- Cześć Keazan.- Zacząłem. - Wiem że nie ma jeszcze wszystkich wilków, ale...to dla ciebie.- Wręczyłem mu prezent. Z tego co wiedziałem, lubi księżyc. Myślałem więc, że mu się spodoba..
- I..jak?-Spytałem niepewnie.-Podoba się?

<Keazan?>

środa, 23 grudnia 2015

Od Yato, cd. Blusji

Obudziłem się sam. Blusji nie było obok mnie. Pewnie gdzieś poszła zapolować, czy coś..
Ach, dziś Wigilia! Trzeba zapakować prezenty i w ogóle... No tak! W swojej jaskini miałem prezent dla Blusji...
Wstałem i westchnąłem. Trzeba jej poszukać..
- Blusji?- spytałem niemal szeptem. ( na pewno mnie usłyszy...)
Zacząłem iść w stronę lasu. Tam, usłyszałem szmer. By sprawdzić co go robiło, wystawiłem nos zza kamienia. Do mego nosa dostał się zapach Blusji. Wdrapałem się na drzewo, po czym skoczyłem przed nos Blusji.
- Hej.- uśmiechnąłem się, wesoło merdając ogonem.
- Wystraszyłeś mnie!- wrzasnęła.
- No tak, przepraszam. A jak tam twoje przygotowania na Wigilię?

Blusji?

Od Yato, cd. Blusji

- Pech? To znaczy, że będziesz na mnie skazana. - Uśmiechnąłem się.
- Jak to?
- nie mogę pozwolić, żeby coś ci się stało.
- Pewien jesteś?- uśmiechnęła się.
- Ależ oczywiście.- położyłem się. Blusji zrobiła to samo.
- Nie wiedziałem ze umiesz wróżyć...
- Niespodzianka?- zaśmiała się.

<Blusji>

wtorek, 22 grudnia 2015

Od Yato, cd. Blusji

- Lepiej uciekaj ile sił w łapach!- Krzyknąłem biegnąc za nią. Wleciała do lasu.
Gdy byłem za nią, skoczyłem na gałąź i odbiłem się od niej, lądując na Blusji. Turlaliśmy się w dół. W końcu zatrzymał nas niewielki pagórek na łące.
Leżałem na Blusji, sapiąc ze zmęczenia. Na moim pysku pojawił się uśmiech. Położyłem się obok wadery.
- Jeszcze raz..?- Spytałem cicho. Ta spojrzała na mnie, po czym wstała i zaczęła wolno truchtać.
Podbiegłem do niej.
- A ty gdzie?- Uśmiechnąłem się.
Szedłem obok, naśladując ją. Miałem uniesioną głowę, lekko przymknięte oczy, a moja łapy poruszały się z gracją- jedna po drugiej.
- Ej!- Zaśmiała się w końcu wadera.
- A..Blusji?
- No?
- Bo...- Zacząłem, siadając.
- Bo...?
- W sumie...nie ważne. Siadaj.- Poklepałem miejsce obok siebie.

<Blusji?>

sobota, 12 grudnia 2015

Od Yato, cd. Blusji

- co o tobie myślę?- spytałem, patrząc na waderę.
- mhm- mruknęła.
- ja...hm. powiem szczerze, że na początku nie myślałem, że w ogógle zamienię z tobą chociaż dwa słowa. Ale potem...zacząłem cię lubić.. okazałaś się być fajną waderą- uśmiechnąłem się
- ty też jesteś fajnym basiorem.- odparła.
- a..czemu pytasz?

<Blusji?>

niedziela, 6 grudnia 2015

Od Yato, CD Blusji

Zjadłem jelenia ze smakiem. Mimo, iż ja i Blusji zjedliśmy wszystko zostawiając same kości, nadal czułem ten subtelny zapach.
- Co ty na to, byśmy trochę te tereny zwiedzili? - spytałem
- Jasne. Przydałoby sie- uśmiechnęła się.
Powoli szliśmy przed siebie, badając nowe miejsca. Najlepiej czułem się przy jeziorku. Nie wiem czemu.
- Zaraz będzie się ściemniać..- zauważyłem.
- Ta... Ale nie zaszkodzi, jeżeli jeszcze trochę pochodzimy- wadera spojrzała w niebo.

Blusji?

Od Yato

Ach...ten cudowny zapach jedzenia, był taki kuszący...
Od razu pobiegłem w jego stronę. Ale te nowe tereny, nie były mi do końca znane. Ciągle zmieniałem kierunek biegu, nie orientując się gdzie jestem. W końcu jednak natrafiłem na wilka. A raczrej wpadłem na niego.
- wybacz..- szybko wstałem. Ujrzałem znajomy pyszczek.
- o, hej Blusji!- uśmiechnąłem się i podałem waderze łapę

<Blusji?>

czwartek, 30 lipca 2015

Od Yato, cd. Blusji.

- Chyba nie.
Uśmiechnąłem się. Wyszliśmy z wody i położyliśmy się na brzegu. Towarzysz Blusji położył się obok nas, a moja kotka jadła zdechłą mysz. Spojrzałem na słońce, które powoli zachodziło.
- Chyba czas wracać.
Powiedziała wadera wstając. Powoli ruszyła przed siebie.
- A ty nie idziesz?
Odwróciła się w moją stronę.
- Em... Nie. Zostanę tu do jutra.
Zamknąłem oczy i wsłuchiwałem się w szum drzew.
- Ale na serio.
- No serio. W jaskini jest za ciepło.
Odparłem.

<Blusji? >

czwartek, 23 lipca 2015

Od Yato, cd. Blusji

Szybko biegliśmy, śmiejąc się przy tym. Gdy zobaczyłem wodę, zacząłem biec jeszcze szybciej. Gdy już byłem w wodzie, zobaczyłem za sobą Blusji.
- Jak to?!
Zaśmiałem się.
- Nie wiem. Może po prostu jestem szybsza?
Uśmiechnęła się.
- Ta!! Jasne!
Ochlapałem ją a ona mnie. Jej towarzysz, jak i mój, siedziały w wodzie. Postanowiliśmy je ochłodzić. Podpłynęliśmy do zwierząt, i wrzuciliśmy do wody. One szybko zaczęły płynąć do brzegu.

Blusji?

Od Yato, cd. Sierra


- Dzięki!
Uśmiechnąłem się i zacząłem jeść. Gdy już skończyłem, poszliśmy ze Sierrą na dwór. Od razu po wystawieniu pyska na zewnątrz, czułem gorąc. Ten upał...Nie chciało się wychodzić z cienia.
- Na pewno chcesz iść? Tak gorąco..
Jęknąłem.
- Tak. Pójdziemy się wykąpać.
Uśmiechnęła się.
- Dobra.

Sierra?

wtorek, 21 lipca 2015

Od Yato, cd. Sierra


- Sierra?
- Hm?
- Ty mnie lubisz?
Spytałem niepewnie.
- Um. Jasne!
Uśmiechnęła się.
- Ja ciebie też lubię..
Odparłem. Dosyć dużo czasu z nią spędzałem. Dogadywaliśmy się.


<Sierra? Brak weny.. ;-; >

poniedziałek, 20 lipca 2015

Od Yato, cd. Blusji


- Chyba nic.. To twój towarzysz?
Spytałem. Wadera kiwnęła głową.
- A ty? Masz towarzysza?
- Mam. Silia!
Zawołałem. Kotka szybko pojawiła się obok mnie. Podeszła do Blusji i zaczęła mruczeć.
- Słodka.
Uśmiechnęła się wadera.
- Lubi pieszczoty.
Zaśmiałem się.

<Blusji? >

Od Yato

Dzień w watasze, był nudny.. Na prawdę nudny. Nic, tylko spać. Ale coś nie dawało mi spokoju. Nie wiem co, ale na pewno nie będę siedział w jaskini. Poszedłem do jeziorka się wykąpać. Od razu skoczyłem do przyjemnie chłodnej wody. Zanurkowałem pod wodę. Zobaczyłem, że na dnie, jest dosyć dużo ryb. Wtedy, spojrzałem w górę. Był tam rozmazany kontur wilka. Szybko wypłynąłem na powierzchnię, a wilk odskoczył od wody.
- Nie strasz mnie!
Warknął wilk.. A raczej wadera.
- Sorry!
Powiedziałem, nie mogąc przestać się śmiać.
- Jestem Yato.
Przedstawiłem się i wyszedłem z wody.
- Blusji..
Odparła.

<Blusji? >

sobota, 4 lipca 2015

Od Yato, cd. Sierra

- To... gdzie idziemy?
Spytała wadera.
- Nie wiem. Gdzie chcesz. Mamy cały dzień.
Uśmiechnąłem się. Powoli szliśmy przed siebie.
- Chodźmy nad morze!
Powiedziała po chwili.
- To idziemy.
Gdy doszliśmy, położyliśmy głowy na ciepłym piasku, oglądając fale.

<Sierra? >

sobota, 13 czerwca 2015

Od Yato, cd. Sierra


- Chodźmy.
Powiedziałem idąc przed siebie. W końcu doszliśmy. Większość wilków, czekała na resztę. W tym ja i Sierra.
Byli już wszyscy.. Zaczęliśmy wyć. Wyglądało to naprawdę super... Cały ten dzień był super... A zwłaszcza dla tego, że spędziłem go ze Sierrą...

Xxx

- Było super!
Powiedziała energicznie wadera. Szliśmy do jaskiń. Postanowiłem ją odprowadzić.

<Sierra? Ps. Sorry że tak długo ;-; >

piątek, 5 czerwca 2015

Od Yato, cd. Sierra

Siedzieliśmy tak chwilę. Była ładna pogoda. Zawiał wiatr, rozwiewając nasze futra. Spojrzałem na Sierrę, a ona na mnie. Uśmiechnęła się, a ja to odwzajemniłem.
- Przyjemne.
Szepnęła.
- Bardzo.
Odparłem. Nagle poślizgnąłem się, pociągając za sobą Sierrę.
- Przepraszam.
Zaśmiałem się.
- Spoko.
Odparła z uśmiechem. Patrzyłem przed siebie.. Nagle Sierra powiedziała..
<Sierra? >

wtorek, 2 czerwca 2015

Od Yato, cd. Sierra

Zostałem u Sierry na noc. Weszliśmy do jaskini, i nagle się rozpadało. Deszcz był zimny i głośny. Zrobiło się zimno. Położyłem się w głąb jaskini, a Sierra trochę dalej obok mnie. Jakoś nie mogłem zasnąć... Sierra przez sen, wtuliła się w moje miękkie futro. Po 2 godzinach zasnąłem.

Xxx

Gdy się obudziłem, Sierra jeszcze spała. Ja, jeszcze nie do końca obudzony, rozejrzałem się po jaskini. Ziewnąłem, i w tedy Sierra się obudziła. Podniosła ze mnie głowę.
- Sorry..
Powiedziała lekko zarumieniona
- Spoko.
Uśmiechnąłem się.
- Jesteś głodna? Spróbuje coś upolować.
- Dobra. Zaczekam.
Poszedłem do lasu. Przez dłuższy czas, nie wyczułem nic, co można by zjeść. Nagle poczułem woń królika. Zaraz potem drugiego, trzeciego i czwartego. Poszedłem szybko do celu. Przed oczami stały cztery młode króliki. Schowałem się w krzakach. Coś się poruszyło za nimi. Te spojżały się tam. Korzystając z ich nieuwagę, skoczyłem i wbiłem w nie kły. Wszystkie powoli zaniosłem do Sierry.
- Proszę.
Położyłem przed nią zdobycze. Ta uśmiechnęła się, i razem jedliśmy króliki.

Sierra?

niedziela, 31 maja 2015

Od Yato, cd. Sierra-święto

- To jesteśmy umówieni.
Uśmiechnąłem się. Potem jeszcze gadaliśmy.
- To cześć. widzimy się dzisiaj.
Powiedziałem.
- Papa.
Odparła.

xxx

Tak jak obiecałem, poszedłem po Sierrę.
- Jesteś?
Wszedłem do jej jaskini.
- Już idę!
Powiedziała. Po chwili wyszła. Na szyi miała ładną kokardkę.
- Chodźmy.
Uśmiechnąłem się.

<Sierra? >

czwartek, 28 maja 2015

Od Yato, cd. Sierra

- Ok.
Uśmiechnąłem się. Dalej szliśmy trochę rozmawiając. Nagle Sierra potknęła się. Zdążyłem ją złapać.
- Dzięki.
Uśmiechnęła się. Ja także. Coś wyczułem. Zacząłem węszyć.
- Co jest?
Spytała Sierra.
- Nie czujesz?
Wadera też zaczęła węszyć.
- Czuję... Co to?
- Nie wiem.. Chodź sprawdzimy.

<Sierra? >

sobota, 23 maja 2015

Od Yato, cd. Sierra

- Smaczne?
Spytałem, patrząc jak Sierra się oblizuje.
- Tak, tak.
Zaśmiała się. W oddali, zauważyliśmy skupisko kamieni. Poszliśmy tam, i radośnie po nich skakaliśmy.

<Sierra? >