Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kebur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kebur. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lipca 2015

Od Kebura

Wędrowałem po lesie. Od wypadku nic mnie nie obchodziło. Znalazłem jakąś Watahę. Załatwiłem formalności i już byłem jej członkiem. Położyłem się pod jakimś drzewem.
- Hej, kim jesteś?- usłyszałem głos jakiejś wadery.
- Czego?- fuknąłem. Nawet się nie odwróciłem.
- Pytam tylko kim jesteś- wadera była natrętna.
- Jeśli tak bardzo ci na tym zależy to…- odwróciłem się i zobaczyłem… anioła. Jak mi się wydawało.
- No co?- anioł- wilk spytał głosem wadery, która przed chwilą ze mną rozmawiała. Chyba zobaczyła, że się na nią gapię jak idiota, bo patrzyła na mnie swoimi pięknymi i błyszczącymi jak szmaragdy oczami… jak bym był chory psychicznie.
- Nic- mój głos już nie miał takiego ostrego tonu.
<Ta wadera?>