Świeże powietrze po deszczu. Nowy początek. Drobny śnieżek lądujący na
moim nosie. Aż miałoby się ochotę wskoczyć w zaspę i zacząć się w niej
turlać. Jednak czasami przystoi zachować chociaż resztki powagi.
Zrobiłem wiele głupot i pragnę się zmienić. Siadam przed grobem Sabine i
myślę nad sobą.. Cicho przepraszam i delikatnie się uśmiecham. Gdybym
tylko miał szansę cofnąć czas.. Wszystko zmienić. - Gdybym wcześniej
wiedział jakim jestem idiotą..
<Ktoś?>
Ktoś ci trzepnie po ryju mądrym cytatem i się pozbierasz, nie martw się >:D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boris. Pokaż wszystkie posty
sobota, 12 grudnia 2015
wtorek, 18 sierpnia 2015
Od Borisa, cd. Gabrielle
-Trzeba zgromadzić jakieś zapasy. Ile mamy czasu?
-Nie wiem. Ale bardzo mało-spojrzała na mnie smutnymi oczami.
-Wszystko będzie dobrze. Spróbuję pomóc wam jak tylko mogę. Zaraz osiodłam Yukiteru i postaram się jakoś ogarnąć tą sytuację. Później najprawdopodobniej wezmę się za jakieś zapasy. Jak czuje się Mer?
-Jak na razie dobrze się trzyma.
-Bynajmniej to.. Nie było mnie tak długo bo musiałem się jakoś zebrać po tych wszystkich wydarzeniach.. Jest dużo nowych twarzy których nie znam. Ale postaram się jakoś nawiązać z nimi jakikolwiek choć najmniejszy kontakt. Choć pewnie jak zawsze Ichi będzie sprawiał problemy..
-Myślę, że Ichi choć w takiej sytuacji będzie poważny.
-Miejmy nadzieję.. Gabrielle mam ostatnie pytanie.
-Tak?
-Mogę wylecieć poza tereny aby zobaczyć jaka jest sytuacja w miejscu do którego będziemy wędrować?
<Gab? >
-Nie wiem. Ale bardzo mało-spojrzała na mnie smutnymi oczami.
-Wszystko będzie dobrze. Spróbuję pomóc wam jak tylko mogę. Zaraz osiodłam Yukiteru i postaram się jakoś ogarnąć tą sytuację. Później najprawdopodobniej wezmę się za jakieś zapasy. Jak czuje się Mer?
-Jak na razie dobrze się trzyma.
-Bynajmniej to.. Nie było mnie tak długo bo musiałem się jakoś zebrać po tych wszystkich wydarzeniach.. Jest dużo nowych twarzy których nie znam. Ale postaram się jakoś nawiązać z nimi jakikolwiek choć najmniejszy kontakt. Choć pewnie jak zawsze Ichi będzie sprawiał problemy..
-Myślę, że Ichi choć w takiej sytuacji będzie poważny.
-Miejmy nadzieję.. Gabrielle mam ostatnie pytanie.
-Tak?
-Mogę wylecieć poza tereny aby zobaczyć jaka jest sytuacja w miejscu do którego będziemy wędrować?
<Gab? >
niedziela, 16 sierpnia 2015
Od Boris, cd. Netir
-Ichi, mógłbyś choć raz zachowywać się normalnie?
-Oczywiście-podbiegł do mnie a jego łapy zakleszczyły się na mocnym uścisku.
-Ichi..
-Tak?
-Łapy przy sobie-spojrzałem na niego z zażenowaniem.
-Boriś nie musisz się tak zawstydzać-oznajmił,chichocząc.
-Chciałbyś.
-Bardzo-puścił mi oko.
-Eh, Ichi kiedy będziesz w końcu normalny?
Odwróciłem się w stronę Netir. Przysłuchiwała się naszej bardzo poważnej dyskusji z mało wyraźnym uśmiechem.
W końcu dotarliśmy do jaskini Gab Wszyscy zebrani przysłuchiwali się jej wypowiedzi.
-O, Boris w końcu dotarł-nagle jej wzrok spoczął na mnie.
-Dużo nowych wilków pewnie jeszcze go nie poznało. To Boris. Ma trzy lata i jest gammą. Jest z nami praktycznie od samego początku. Możecie do niego przyjść z każdym problemem. Prawda?
-Oczywiście. Mam nadzieję tylko że nie przestraszycie się mojego towarzysza...
Ichi już siedział przy kilku nowych wilkach i opowiadał im o tym jak wielkie uczucie do nich żywi.
-Ichi do nogi...
Basior spojrzał na mnie po czym ruszył wolnym krokiem w moją stronę.
-To Ichi pewnie też nie mieliście jeszcze nie przyjemności go poznać i wam zazdroszczę.. Postaram się aby nie uprzykrzał wam życia..
-Jest zazdrosny-Ichi pokazał mi język.
-Eh, to na tyle. Gabrielle możemy porozmawiać w cztery oczy?Gdyż jestem trochę nie wtajemniczony..
<Gab?Netir? >
-Oczywiście-podbiegł do mnie a jego łapy zakleszczyły się na mocnym uścisku.
-Ichi..
-Tak?
-Łapy przy sobie-spojrzałem na niego z zażenowaniem.
-Boriś nie musisz się tak zawstydzać-oznajmił,chichocząc.
-Chciałbyś.
-Bardzo-puścił mi oko.
-Eh, Ichi kiedy będziesz w końcu normalny?
Odwróciłem się w stronę Netir. Przysłuchiwała się naszej bardzo poważnej dyskusji z mało wyraźnym uśmiechem.
W końcu dotarliśmy do jaskini Gab Wszyscy zebrani przysłuchiwali się jej wypowiedzi.
-O, Boris w końcu dotarł-nagle jej wzrok spoczął na mnie.
-Dużo nowych wilków pewnie jeszcze go nie poznało. To Boris. Ma trzy lata i jest gammą. Jest z nami praktycznie od samego początku. Możecie do niego przyjść z każdym problemem. Prawda?
-Oczywiście. Mam nadzieję tylko że nie przestraszycie się mojego towarzysza...
Ichi już siedział przy kilku nowych wilkach i opowiadał im o tym jak wielkie uczucie do nich żywi.
-Ichi do nogi...
Basior spojrzał na mnie po czym ruszył wolnym krokiem w moją stronę.
-To Ichi pewnie też nie mieliście jeszcze nie przyjemności go poznać i wam zazdroszczę.. Postaram się aby nie uprzykrzał wam życia..
-Jest zazdrosny-Ichi pokazał mi język.
-Eh, to na tyle. Gabrielle możemy porozmawiać w cztery oczy?Gdyż jestem trochę nie wtajemniczony..
<Gab?Netir? >
czwartek, 13 sierpnia 2015
Od Borisa, cd. Netir
-C-co?
Mam się wynieść z miejsca które jest dla mnie wszystkim?!Nie..Nie to nie może być prawda..
-Mamy bardzo poważne problemy i dla naszego bezpieczeństwa zostaliśmy do tego zmuszeni..Dużo wilków ostatnio odeszło przez co jest duży bałagan w papierach. Jedyne co powinno nas radować choć raczej już się nie przyda to informacja że jelenie wróciły.
Netir zawsze była poważną osobą. Jednak teraz wydawało mi się iż spogląda na mnie z żalem. Spojrzałem w jej stronę.
-Już tam idę.
Wstałem i powoli ruszyłem do wyjścia za waderą. Czemu nigdy nie mogę wieść spokojnego życia? Czym sobie na to zasłużyłem? Wiem że nigdy nie byłem do końca szczery.. Jednakże chciałem dla wszystkich dobrze.
-A właśnie. Jak tam ci idzie trening Yukiego?
-Dobrze. Jego zachowanie znacznie się poprawiło.
-Jak ma się dobrego trenera to można wszystko.
Nagle usłyszałem czyjeś sapanie. Ktoś biegł w moją stronę z tyłu. Poczułem jak wielkie łapy obejmują mnie od tyłu.
-Wszystkiego najlepszego Borisie-usłyszałem ciepły głos Ichi'ego.
Jedyną osobą którą pamięta o moich urodzinach Ichi? Zaskakujące. Jednakże bardzo miłe. Nigdy nie uważałem Ichi'ego za złą osobę. Wręcz za bardzo ciepłą istotę, która po prostu chce czuć się choć w niewielkim stopniu kochana.
-Dziękuję iż pamiętałeś-odwróciłem się w jego stronę i wysłałem mu czuły uśmiech.
-Boris.. Jak mógłbym zapomnieć o urodzinach osoby którą kocham?
Jego szeroki uśmiech sprawił iż poczułem dziwne ciepło.
<Netir?>
Mam się wynieść z miejsca które jest dla mnie wszystkim?!Nie..Nie to nie może być prawda..
-Mamy bardzo poważne problemy i dla naszego bezpieczeństwa zostaliśmy do tego zmuszeni..Dużo wilków ostatnio odeszło przez co jest duży bałagan w papierach. Jedyne co powinno nas radować choć raczej już się nie przyda to informacja że jelenie wróciły.
Netir zawsze była poważną osobą. Jednak teraz wydawało mi się iż spogląda na mnie z żalem. Spojrzałem w jej stronę.
-Już tam idę.
Wstałem i powoli ruszyłem do wyjścia za waderą. Czemu nigdy nie mogę wieść spokojnego życia? Czym sobie na to zasłużyłem? Wiem że nigdy nie byłem do końca szczery.. Jednakże chciałem dla wszystkich dobrze.
-A właśnie. Jak tam ci idzie trening Yukiego?
-Dobrze. Jego zachowanie znacznie się poprawiło.
-Jak ma się dobrego trenera to można wszystko.
Nagle usłyszałem czyjeś sapanie. Ktoś biegł w moją stronę z tyłu. Poczułem jak wielkie łapy obejmują mnie od tyłu.
-Wszystkiego najlepszego Borisie-usłyszałem ciepły głos Ichi'ego.
Jedyną osobą którą pamięta o moich urodzinach Ichi? Zaskakujące. Jednakże bardzo miłe. Nigdy nie uważałem Ichi'ego za złą osobę. Wręcz za bardzo ciepłą istotę, która po prostu chce czuć się choć w niewielkim stopniu kochana.
-Dziękuję iż pamiętałeś-odwróciłem się w jego stronę i wysłałem mu czuły uśmiech.
-Boris.. Jak mógłbym zapomnieć o urodzinach osoby którą kocham?
Jego szeroki uśmiech sprawił iż poczułem dziwne ciepło.
<Netir?>
środa, 12 sierpnia 2015
Od Borisa
Zawsze byłem osobą którą radowało najbardziej swoje własne towarzystwo i
cisza. Jednakże czasami trzeba było pofatygować się do jakiejś innej
żywej istoty aby nie zwariować w tym chorym wymyśle kogoś z góry zwanym
życiem.. Wiele innych wilków zadaje mi pytanie typu: "jak układa się w
twoim związku?". Zawsze muszę patrzeć na to zażenowane i jednocześnie
zaskoczone mą odpowiedzią spojrzenie. Każdy dziwi się że nasz związek
trzyma się dalej. Zawsze ma odpowiedź brzmi "nie wiem" lub "nie widzimy
się zbyt często" .A czemu tak jest? To wina mego charakteru i niczego
więcej. Nigdy na nią nie zasługiwałem i prawdopodobnie nigdy nie
będę. Powinna znaleźć sobie jakiegoś dobrze urodzonego basiora z innej
watahy...Najlepiej alfę. Ja jestem zwykłą gammą i to bez większych
ambicji czy pomysłu na życie. Zawsze ubolewałem nad moimi problemami z
nawiązaniem jakichkolwiek znajomości. Jedynym moim towarzyszem był
Yuki. Diametralnie się zmienił. Chyba zrozumiał moją sytuacje. Ponowny raz
życie zaczęło wydawać mi się zbyt trudne a jakiekolwiek cele wręcz nie
osiągalne. Często próbował mnie zachęcić to zabawy z nim czy nawet
wyściubienia nosa z jaskini. Moją odpowiedzią najczęściej było poklepanie
go po głowie i zwyczajne : "może jak będę miał humor i chęci". Z jaskini
wychodziłem jedynie wtedy gdy musiałem udać się gdzieś w sprawach
służbowych czy po jedzenie. Kilka razy zdarzyło mi się odwiedzić Keaezana
lecz trwało to jakieś pięć minut po czym ulatniałem się
niezauważony. Byłem egoistą. To była maska. Mówiłem że nie chcę
nikogo. Kłamstwa.. Czemu ich tak nadużywam? To mój zły nawyk. Niech ktoś
mnie zaczepi .Niech Gabrielle czy Ann przyjdzie do mnie i zacznie nawijać
na temat nowych wilków. Niech Soul opowie mi o wszystkim co się
działo. Ktokolwiek. Upadłem na ziemię. Nie daję sobie rady z własnym
życiem. Nagle poczułem czyjś dotyk na mojej łapie. Nie mogłem rozpoznać
czyj głos do mnie przemówił. Dawno z nikim się nie spotykałem...Nawet nie
zamieniłem zwykłego słowa przywitania..
-Nic się panu nie stało?
-Wyjdź.
<Ktoś?>
Boris popada w deprechę :/ Grejt
-Nic się panu nie stało?
-Wyjdź.
<Ktoś?>
Boris popada w deprechę :/ Grejt
sobota, 13 czerwca 2015
Od Borisa, cd. Netir
- Eh, czekaj - powiedziałem wychodząc ze szpitala i podchodząc w stronę Yukiteru .
- Co chcesz zrobić ?
- Mam go tutaj na jakby co - powiedziałem wyjmując fiolkę z torby .
- Dziękuję - powiedziała po czym mnie przytuliła .
- Dobra to idziemy mu to dać .
<Net? >
- Co chcesz zrobić ?
- Mam go tutaj na jakby co - powiedziałem wyjmując fiolkę z torby .
- Dziękuję - powiedziała po czym mnie przytuliła .
- Dobra to idziemy mu to dać .
<Net? >
środa, 10 czerwca 2015
Od Borisa, cd. Aurora
Zaskoczony próbowałem ją obudzić ale mi się nie udawało. Wziąłem ją na ręcę i zaniosłem do Ann .
- Ann zostawiam ci ją ....
- Co się stało?
- Myślisz że wiem...
xXx
Nałożyłem pelerynę niewidkę i wybrałem się na cmentarz na grób Sabine. Nagle ujrzałem Ann z tą waderą. Chyba oglądały tereny. Usiadłem na nagrobku przyglądając się im.
<Ann? Aurora? >
- Ann zostawiam ci ją ....
- Co się stało?
- Myślisz że wiem...
xXx
Nałożyłem pelerynę niewidkę i wybrałem się na cmentarz na grób Sabine. Nagle ujrzałem Ann z tą waderą. Chyba oglądały tereny. Usiadłem na nagrobku przyglądając się im.
<Ann? Aurora? >
Od Borisa, cd. Netir
- Nie martw się wszystko będzie dobrze - powiedziałem po czym przytuliłem waderę .
- A co jeśli on t-tego....
- Nie ma takich szans ... Może pójdziemy do sklepu po eliksir zdrowia ?
- O-okej ....-powiedziała wstając .
<Netir? >
- A co jeśli on t-tego....
- Nie ma takich szans ... Może pójdziemy do sklepu po eliksir zdrowia ?
- O-okej ....-powiedziała wstając .
<Netir? >
wtorek, 9 czerwca 2015
Od Borisa, cd. Keazann
Przelatywałem nad lasem z Yukiteru , gdy nagle ujrzałem Kaezana z Netir.
Szybko wylądowałem gdy zobaczyłem że Kaezan jest ciężko ranny.
- Co mu się stało ?! Musimy szybko zabrać go jakiegoś lekarza - powiedziałem wnosząc go na Yukiego .
<Netir? Kaezan? >
- Co mu się stało ?! Musimy szybko zabrać go jakiegoś lekarza - powiedziałem wnosząc go na Yukiego .
<Netir? Kaezan? >
piątek, 29 maja 2015
Od Borisa cd Mer
- Spokojnie ! A jak będę leciał wolniej?
- Nie! Wylonduj...
- No weź tylko na chwilę otwórz oczy- powiedziałem z uśmiechem
- N-no dobra - powiedziała powoli otwierając oczy
- Czemu jesteśmy tak wysoko ?!?!?!?! - powiedziała znów zamykając oczy
- Ale bynajmniej ładnie, co nie?
- T-tak ale wolę wylądować
- To dopiero później
Mer?
- Nie! Wylonduj...
- No weź tylko na chwilę otwórz oczy- powiedziałem z uśmiechem
- N-no dobra - powiedziała powoli otwierając oczy
- Czemu jesteśmy tak wysoko ?!?!?!?! - powiedziała znów zamykając oczy
- Ale bynajmniej ładnie, co nie?
- T-tak ale wolę wylądować
- To dopiero później
Mer?
Od Borisa cd Mer
- Eee tam ! Koty też są fajne - powiedziałem z uśmiechem
- Ja też bym chciała smoka - powiedziała przygladając się Yukiemu
- To może wybierzemy się na krótki lot? - nagle smok odwrócił w moją stronę swoje ślepia
- No nie wiem....
- Jakoś damy radę - powiedziałem rozbawiony
Mer?
- Ja też bym chciała smoka - powiedziała przygladając się Yukiemu
- To może wybierzemy się na krótki lot? - nagle smok odwrócił w moją stronę swoje ślepia
- No nie wiem....
- Jakoś damy radę - powiedziałem rozbawiony
Mer?
Od Borisa cd Mer
- Okej ale ... Najpierw muszę ci coś pokazać - powiedziałem z uśmiechem
- No dobra ?
- Chodź ! - powiedziałem ciągnąc ją za łapę w stronę mojej jaskini
xXx
- Co takiego chciałeś mi pokazać ? - powiedziała przed wejściem
- Nie co a raczej kogo - powiedziałem wchodząc
- Jak to ?
- To Yukiteru - powiedziałem podchodząc do smoka
Mer ? :3
- No dobra ?
- Chodź ! - powiedziałem ciągnąc ją za łapę w stronę mojej jaskini
xXx
- Co takiego chciałeś mi pokazać ? - powiedziała przed wejściem
- Nie co a raczej kogo - powiedziałem wchodząc
- Jak to ?
- To Yukiteru - powiedziałem podchodząc do smoka
Mer ? :3
Do Borisa cd Mer
- Myślę że słuszną decyzją będzie jak dam nam szansę- powiedziałem spoglądając waderze w oczy
W odpowiedzi dostałem całusa.
- To co robimy? - powiedziałem spoglądając na leżący na ziemi wisiorek
Mer? :3
W odpowiedzi dostałem całusa.
- To co robimy? - powiedziałem spoglądając na leżący na ziemi wisiorek
Mer? :3
czwartek, 28 maja 2015
Od Borisa-smok
Siedziałem w jaskini czytając książkę gdy nagle do mojej jaskini wbiegła Gabrielle.
- Borys! Szybko!
- Co się dzieje?
- Nie gadaj tylko chodź!
xXx
Mym oczom ukazał się okazały smok przypięty do kilku łańcuchów.
- Złapałam ją z Saphirą - powiedziała dumna Gabrielle
- Jest piękny
<Gab? >
niedziela, 24 maja 2015
Od Borisa cd Mer
- Spokojnie...Wszystko się jakoś ułoży - powiedziałem przytulając się do niej
Wadera spojrzała się na mnie.
- Ja też cię kocham ale nie chcę cię ograniczać i wiem że stać cię na kogoś lepszego...Nie wiem co we mnie widzisz.... Jestem zwykłym dupkiem...
Mer?
Od Borisa cd Mer
- Ej! Nie dałaś mi się wypowiedzieć - powiedziałem łapiąc ją za łapę - Myślisz że mnie nie bolą te słowa? Po prostu wolałem sam je powiedzieć niż usłyszeć to od ciebie... Przecież widzę że nic do mnie nie czujesz to jaki sens ma ciągnięcie tego... Zapewnie myślisz że moje życie było super.... Tak bardzo... Wszyscy mieli mnie głęboko gdzieś ale jak napadła ich ta choroba bynajmniej mogłem się trochę pośmiać... Nigdy mnie nie zrozumiesz . Ale ja po prostu szukam zrozumienia....
<Mystery?>
<Mystery?>
piątek, 22 maja 2015
Od Borisa
Wybrałem się na wieczorny spacer nad Jezioro Szmaragdu. Natknąłem się na Mer siedzącą na brzegu wpatrując się w Księżyc.
- Witaj - powiedziałem spoglądając na waderę
- Cześć Boris
- Chciałem z tobą porozmawiać...
- Tak?
- Zrywam zaręczyny
<Mer? >
- Witaj - powiedziałem spoglądając na waderę
- Cześć Boris
- Chciałem z tobą porozmawiać...
- Tak?
- Zrywam zaręczyny
<Mer? >
wtorek, 19 maja 2015
Od Borisa, cd. Selene
- Sam nie wiem.... Zawsze byłem typem osoby która szybko nudziła się
innymi i zawsze radziła sobie sama... Stratą rodziny za bardzo się nie
zmartwiłem. Choć spoglądanie jak umierają było bolesne . Ale kogo
obchodzi taki parszywy śmieć jak ja ? - powiedziałem wyszczerzony
spoglądając na waderę
<Selene? >
<Selene? >
poniedziałek, 18 maja 2015
Od Borisa, cd. Selene
- Nie wiem.... Możemy porozmawiać - powiedziałem kładąc się obok wadery .
- No dobra . Jakie masz stanowisko w watasze ?
- Ja nauczyciel łowiectwa, szpieg i zabójca , a ty ?
- Szpieg
- Yhm , a co robiłaś zanim się tutaj zjawiłaś ?
- Żyłam jako człowiek , a ty ?
- Moją watahę wybiła choroba i mało kto przeżył...
<Selene? >
niedziela, 17 maja 2015
Od Borisa
Siedziałem w mojej jaskini gdy nagle usłyszałem kroki.
- Kto tam ?
- Selene , chciałam się zapytać czy nie miałbyś ochoty na spacer.
- Dobra, już idę
xXx
Usiedliśmy na brzegu szafirowego jeziora. Wadera zamyśliła się wpatrując się w tafle wody.
- Eee! Nie bujaj w obłokach - powiedziałem chlapiąc ją
<Selene? >
- Kto tam ?
- Selene , chciałam się zapytać czy nie miałbyś ochoty na spacer.
- Dobra, już idę
xXx
Usiedliśmy na brzegu szafirowego jeziora. Wadera zamyśliła się wpatrując się w tafle wody.
- Eee! Nie bujaj w obłokach - powiedziałem chlapiąc ją
<Selene? >
Subskrybuj:
Posty (Atom)