Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Euphoria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Euphoria. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

Od Euphorii, cd. Netir-prezent

Netir poszła się rozejrzeć. Zostałam z moimi konikami. Podeszłam do jaskini którą wskazała mi waderai zebrałam trochę chrustu który leżał do okoła. Rozpaliłam ognisko. Kiedy przepomniałam sobie o bliskiej już wigilii zerwałam się na nogi. Netri lubi księżyc więc może dam jej coś księżycowego. Wyjęłam z torby kawałek kamienia księżycowego, wygięłam odpowiednio kawałek metalu, wszystko złączyłam i powstał całkiem ładny pierścionek.
http://images1.dawandastatic.com/Product3/79810/79810555/product_l/1428785247-173.jpg
[Klik]
Dla Dektyt i pisklaków uwiłam gniazdko.
http://us.123rf.com/450wm/koosen/koosen1402/koosen140200025/26567518-puste-gniazdo-ptaka-na-bia%C5%82ym.jpg
[Klik]
"Dla Julii, trudno stwierdzić. Może kantar? Tak, może być. " - myślałam. Wyjęłam z torby sznur. Po ciężkiej pracy wyszedł całkiem ładny. Na Aque pasował idealnie.
http://i128.photobucket.com/albums/p168/Gniada25/kantar.jpg
[Klik]
***
Kiedy Netir skończyła opowiadać o tym co zobaczyła postanowiłam wręczyć prezenty.
-Proszę- powiedziałam wręczając jej pakunki.
<Netir?>

wtorek, 22 grudnia 2015

Od Euphorii, cd. Netir

-Zatrzymamy się wreszcie? - zapytałam.
-Nie-odpowiedziała Netir.
-Nie, nie i ciągle nie!-wypaliłam. Gdy zobaczyłam zdziwioną minę wilczycy dodałam- Sorki, nie panowałam nad sobą.
-Nic nie szkodzi. Jak chcesz to się zatrzymamy-odpowiedziała z uśmiechem Netir. Bez słowa skręciła do jaskini zupełnie nieświadoma moich planów.
-Zaraz wracam - powiedziałam i potruchtałam z ogierem na polankę którą wypatrzyłam."No dobra, czas zaczynać"-myślałam. Przywiązałam Gerego do drzewa i wskoczyłam mu na grzbiet. Geronimo najpierw podskoczył, ale później stał spokojnie. Z grzbietu wierzchowca odwiązałam go od drzewa. Widziałam jak Netir steruje Julią więc udało mi się dotrzeć do obozowiska.
<Netir? Wiem, że to jest niewiarygodne, ale co tam>
Błagam, opowiadania proszę bez emotek D:

Od Euphorii, cd, Ann

Śmiałam się ile miałam siły. Nie wiedziałam co powiedzieć. Nie myśląc wiele (taki mam zwyczaj) wypaliłam co mi język przyniósł, czyli byle co.
- Ale masz w tej jaskini pomarańczowo- powiedziałam.
Dostałam kolejnego ataku głupawki. Poznałam to po moim śmiechu. Nie był on normalny. Na przemian krzyczałam "ha, ha" i "pho, pho" (wiem, że to dziwne). W końcu zdołałam się powstrzymać od wariowania.
-No, to zwiedzamy dalej?- powiedziałam cicho się śmiejąc.
-Jasne, ale ucisz się-odpowiedziała.
<Ann?>

Od Euphorii, cd. Netir

Poszłam do swojej jaskini. Wzięłam trochę jedzenia, 2 linki oraz 12 jabłek dla koni. Zamyśliłam się. Ocknęłam się dopiero gdy Netri weszła do jaskini.
-Gotowa? -zapytała- Co zapakowałaś?
-Linki, trochę jedzenia oraz jabłka dla koni-wymieniałam.
-Jedziemy?
-Tak.
***
Dojechałyśmy do polanki. Pasły się tam 2 konie. Gniada klacz i ogier maści siwa w hreczce. Nie pozwalając dojść Netri do głosu. Wyjęłam linki i zrobiłam na nich pętle. Zbliżyłam się tyłem do koni. Zarzuciłam im pętle na szyje i odwróciłam się. Przywiązałam ogierka do drzewa, a klacz odpędziłam od siebie i zmusiłam do biegu po okręgu. Po jakimś czasie klacz pochyliła łeb i ruszała pyskiem tak jak by coś żuła. To był dobry znak. Odwróciłam się. Po chwili poczułam na plecach jej oddech. Z ogierkiem poszło trudniej ,lecz udało się.
-Aqua de la vida, Geronimo-powtarzałam.

niedziela, 20 grudnia 2015

Od Euphorii, cd. Netir

Poszłam do swojej jaskini. Wzięłam trochę jedzenia, 2 linki oraz 12 jabłek dla koni. Zamyśliłam się. Ocknęłam się dopiero gdy Netri weszła do jaskini.
-Gotowa? -zapytała- Co zapakowałaś?
-Linki, trochę jedzenia oraz jabłka dla koni-wymieniałam.
-Jedziemy?
-Tak.
***
Dojechałyśmy do polanki. Pasły się tam 2 konie. Gniada klacz i ogier maści siwa w hreczce. Nie pozwalając dojść Netri do głosu. Wyjęłam linki i zrobiłam na nich pętle. Zbliżyłam się tyłem do koni. Zarzuciłam im pętle na szyje i odwróciłam się. Przywiązałam ogierka do drzewa, a klacz odpędziłam od siebie i zmusiłam do biegu po okręgu. Po jakimś czasie klacz pochyliła łeb i rusxała pyskiem tak jak by coś żuła. To był dobry znak. Odwróciłam się. Po chwili poczułam na plecach jej oddech. Z ogierkiem poszło trudniej ,lecz udało się.
-Aqua de la vida, Geronimo-powtarzałam.


Euphoria, nie napisałaś o zdobyciu swoich towarzyszy. Nie mogę ich zatem umieścić w zakładce. Proszę Netir, aby nie odpowiadała, dopóki się nie pojawią.
~Gabrielle

sobota, 12 grudnia 2015

Od Euphorii, cd. Ann

-Idziemy pozwiedzać?-zapytała Ann.
-Tak-powiedziałam-A gie tak właściwie jesteśmy?-dodałam po chwili.
-To las polarnej gwiazdy, prawda, że piękny?
Wadera zamyśliła się. Zaczynałam już być senna, gdy nagle wilczyca powiedziała:
-Chodź, pokażę ci jeszcze kilka miejsc. W prawdzie niedawno tu przybyliśmy i znam mało miejsc, ale jeszcze cię gdzieś zaprowadzę-odparła trochę zdziwiona tym, iż odskoczyłam.
Zaprowadziła mnie do wielkiej skały, w której pełno było jaskiń.
-To jaskinia Alf, ta jest Bet, ta należy do Gamm-wymieniała. Zaprowadziła mnie trochę dalej i pokazała na najciemniejszą z jaskiń-To Jaskinia Siedmiu Wyć.
Niebo robiło się coraz ciemniejsze, a księżyc wyraźniejszy. Byłam znużona więc powiedziałam:
-Jest już późno, może jutro pokarzesz mi inne miejsca?
<Ann?>

Od Euphorii, cd. Netir

Zobaczyłam, że Netir chce odwiązać ślicznego sokoła wędrownego.
-Co to za ptak?-zapytałam.
-Ten sokół? To Dektyt. Często pomaga mi w polowaniach-odparła.
-A tam, co to za pisklęta?
-To jest Lyra, to Namarii, to Har, a to Tche-wymieniała.
Uszłyśmy kawałek rozmawiając. Po chwili zatrzymałam się i spojrzałam na polankę skrytą wśród masywnych drzew. Słychać było jakieś dudnienie, więc zatrzymałam się nasłuchując. Między roślinami dostrzegłam piękną, arabską klacz.
-To jest Julia-powiedziała Netir widząc moje zdziwienie.
<Netri?>

piątek, 4 grudnia 2015

Od Euporii-jak dołąćzyłam do watahy?

Obudziłam się pod drzewem. W oddali ujrzałam ognisko, a przy nim 3 wilki. 1 z nich leżał-był pewnie osłabiony. Pozostali zaś mieszali w kociołku i co jakiś czas dorzucali rośliny. Patrzyłam na cały krajobraz doliny. Była piękna-jak z bajki. Nagle przede mną stanął jakiś wilk. Złapał mnie, a js próbowałam uciekać. Niestety był silniejszy. Zaciągnął mnie przed oblicze alphy. Piękna wilczyca zapytała się mnie:
-Kim jesteś?
-Mam na imię Euphoria. Od dawna obserwuję Twoją watahę i chciałabym do niej dołączyć.