Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yuuki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yuuki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

Od Yuuki-prezent

Siedziałam nad wodą i rozmyślałam, co zrobię na prezent. Miałam niewiele pomysłów, a Wigilia już dziś...Ach...czemu nie pomyślałam o tym wcześniej?
Och. No ale trzeba w końcu zabrać się za robotę!
Wstałam i otrzepałam się ze śniegu. Zima jest dosyć ładna. Ale ta ilość śniegu stała się dla mnie nieco przytłaczająca...
O, a może coś z gliny..? Ale gdzie ja glinę znajdę! A poza tym...pewnie nic z niej nie stworzę, gdyż będzie zamarznięta. Chociaż...
Pobiegłam w stronę mojej jaskini. A może by tak ogrzać glinę? to się może udać...w mojej jaskini jest dosyć ciepło, więc może coś tam zdziałam.
Gdy już byłam na miejscu, zaczęłam kopać. Jednak ziemia była twardsza, niż mi się zdawało. Ale dalej próbowałam ją rozkopać. W końcu mi się udało, jednak moje pazury nie były zbyt szczęśliwe.
Po parunastu minutach, dokopałam się do mojego budulca. Wykopałam jej trochę na skórę jelenia, po czym zabrałam do siebie. Chwilę poczekałam i zaczęłam tworzyć "wilka stojącego na klifie, patrzącego w odległe horyzonty". Wydawało mi się, że to będzie dobre.
Zaczęłam lepić wilka. trwało to z jakieś 30 minut. Potem zaczęłam robić klif , połączony z górami, które wydawały się być daleko od wilka.
Po skończonej pracy, byłam z siebie zadowolona, ale cała upaprana gliną. Rozpaliłam małe ognisko a prezent położyłam obok, by stwardniał. A sama pobiegłam się umyć a najbliższym, nie zamarzniętym strumyku. Woda była lodowata, ale czego nie robi się dla pięknego futra?

Gdy wróciłam, a moje dzieło stwardniało, chciałam je pomalować. Dobrze, że jeszcze przed zimą zdążyłam nazbierać trochę jagód. Wykorzystałam je więc do zrobienia farb.
Wzięłam odcienie szarego i pomalowałam góry, następnie wilka aby był podobny do wilka który miał go dostać, potem klif i ziemię łączącą góry i resztę glinianej "platformy".
- Nareszcie!- Krzyknęłam zmęczona i padłam w kąt jaskini. Dobre to, że nie pobrudziłam się przy malowaniu...

XXX

Był wieczór, słyszałam jak wilki idą w stronę miejsca gdzie odbywać się będzie Wigilia. Poszłam za nimi.
Gdy już wszyscy doszli, zaczęliśmy jeść, dawać sobie prezenty i składać sobie życzenia. W oddali zauważyłam Toshiro. Prezent był zawinięty w skóry, więc nie było go widać. Podbiegłam do basiora, w pysku trzymając róg, a za sobą ciągnąc pakunek.
- Toshiro..- Szepnęłam. Ten odwrócił się.- Nie bardzo wiedziałam co dla ciebie zrobić, ale...o dla ciebie.- Powiedziałam, odkrywając skórę z prezentu.

Toshiro?

Od Yuuki, cd. Netir

Pod wieczór, skierowałam się w stronę Jaskini Siedmiu Wyć. Byli tam już prawie wszyscy. Obok choinki, która była pięknie przystrojona, stał Keazan.
Podeszłam do niego.
- Hej Keaz.- Uśmiechnęłam się. Chwilę jeszcze gadaliśmy.
Usłyszałam ciche chrząknięcie za sobą. Odwróciłam się i zobaczyłam Netir.
-Przepraszam, mogę wam na chwilę przerwać?
-Jeśli musisz-mruknął Keazan.
-Yuuki, przepraszam, że się spóźniłam, ale to jest dla ciebie- Powiedziała, wręczając mi pakunek.
Odwinęłam futro, a tam ujrzałam cudowny łapacz snów.
- Oh, dziękuję, Netir!- Przytuliłam waderę.
- Pomyślałam, że to ci się może spodobać..- Mruknęła.
- Podoba! I to bardzo!- Krzyknęłam radośnie.
- To...może usiądziemy i coś zjemy?- Spytała. Kiwnęłam głową- Jasne.

<Netir? :3>

sobota, 5 grudnia 2015

Od Yuuki

Wędrówka na nowe tereny, wydawała się być dobrym pomysłem. Ale te dni, ciągnące się w nieskończoność... tak też minęło kilka miesięcy. Doszliśmy w końcu do naszego nowego domu. Wszyscy byli zmęczeni, ale szczęśliwi. A wędrówka, mimo to była fajnym przeżyciem. Spotkaliśmy dużo niebezpieczeństw, ale i fajnych miejsc. Ale ta która została osiedlona przez nas, była najlepsza!

Sprawdzałam właśnie tereny watahy. Może znajdzie się coś fajnego...jednak przerwało mi wycie. Czyjeś. Było blisko, więc czemu by się nie przywitać?

>Ktoś?>

czwartek, 30 lipca 2015

Od Yuuki,


Wyszłam z jaskini, a za mną leciała Tajga. Poszłyśmy do lasu coś zjeść.
W lesie nie było zwierzyny, więc poszłyśmy do wodospadu. W tedy, poczułam zapach łani. Zakradłam się, podchodziłam coraz bliżej. W końcu skoczyłam, powalając zwierzę. Już było moje. Zaczęłam jeść. Moja towarzyszka stanęła obok mnie i zaczęła jeść królika, którego ulokowała. Gdy zjadłyśmy, Tajga się spłoszyła i wleciała na drzewo.
- kto tu jest?
Warknęłam. Zza drzewa wybiegła jakaś wadera, a przed nią królik. Dopadła go, i dopiero w tedy, zauważyła że tu jestem.
- Przepraszam, nie widziałam się.
- Nic..nic się nie stało.

<Jakaś wadera? >

niedziela, 14 czerwca 2015

Od Yuuki, cd. Tyon

Siedziałam w jaskini i czekałam na Tyon'a. Było strasznie gorąco... Zechciało mi się pić, więc starałam się aby wstać. Udało mi się, więc na słabych siłach dotarłam do strumyka. Zaczęłam pić przyjemnie zimną wodę.
- O, widzę że czujesz się lepiej?
Uśmiechnął się Tyon, z wielkim królikiem w pysku.
- Tak, lepiej.
Przytuliłam go. Wróciliśmy razem do jaskini, i zaczęliśmy jeść zwierzę upolowane przez Tyon'a.

<Tyon? >

sobota, 13 czerwca 2015

Od Yuuki, cd. Tyon

- Lepiej...
Powiedziałam nieco drżącym głosem.
- To dobrze.
Pocałował mnie w czoło, po czym dodał.
- Musisz odpocząć.. Może wezwać medyka?
- Nie, nie trzeba... Nic mi nie jest.
- No dobrze..
Westchnął.

<Tyon? Przepraszam że tak długo.. :/ >

piątek, 5 czerwca 2015

Od Yuuki, cd. Tyon

- Oczywiście.
Pocałowałam go w policzek. Ten się uśmiechnął. Po chwili zaczął mnie boleć brzuch.. Stanęłam.
- Co ci?
Tyon do mnie podszedł.
- Nie wie.nie wiem..
Powiedziałam.
- Chodźmy do jaskini.
Odparł Tyon. W końcu doszliśmy. Położyłam się, a po chwili zasnęłam.

Xxx

Obudziło mnie śpiewanie ptaków. Otworzyłam oczy. Przede mną siedział Tyon.

<Tyon? >

wtorek, 2 czerwca 2015

Od Yuuki, cd. Tyon

Trąciłam basiora w bok, i poszłam przed niego. On szedł za mną. Weszliśmy w krzaki. Przedzieraliśmy się przez nie.
- Gdzie ty mnie ciągniesz?
Spytał.
- Zobaczysz.
Odparłam tajemniczo. Wyszliśmy z krzaków. Naszym oczom ukazała się plaża

- to jest piękne!
Powiedział, po czym podszedł do wody, która świeciła na niebiesko. Była to sprawka planktona, który tam pływał. Usiedliśmy na brzegu, i obserwowaliśmy wodę.

Tyon?

niedziela, 31 maja 2015

Od Yuuki-święto

Poszłam na polanę, i zbierałam kwiatki, z których potem robiłam wianek. Gdy skończyłam, powoli ruszyłam na górę bratnich dusz. W drodze spotkałam dużo wilków, a w nim Tyon'a.
- Hej.
Przywitałam się.
- O, hej, ładny wianek.
- Oh dziękuję.
Zaśmiałam się. Szliśmy razem, lecz potem go zgubiłam. Usiadłam i szukałam go wzrokiem. W końcu go zauważyła. Złapałam go za łapę, i przyciągnęłam do siebie.
- Gdzieś się zgubił?

< Tyon? >

czwartek, 28 maja 2015

Od Yuuki, cd. Tyon

- Oczywiście.
Pocałowałam go. Ten się uśmiechnął. Coś nad nami przeleciało.
- Tajga.
Uśmiechnęłam się.
- Hm?
- Moja towarzyszka.
Odparłam patrząc w niebo. Tajga zleciała i usiadła na moim grzbiecie.
Tyon ją pogłaskał.

<Tyon? >

wtorek, 26 maja 2015

Od Yuuki, cd. Tyon


Byłam ogromnie szczęśliwa... Cieszyłam się, że on czuje to samo, co ja do niego.
- Chodźmy spać.
Polizałam go po nosie.
- Dobranoc. Kocham cię.
Pocałował mnie. Wróciłam szczęśliwa do swojej jaskini. Szybko zasnęłam.

Xxx

- Yuuki.
- Hm..? Tyon?
Spytałam zaspana. Tyon stał przede mną.
- Hej.
Podniosłam się, i go pocałowałam.

<Tyon? ^*^ >

sobota, 23 maja 2015

Od Yuuki, cd. Tyon

Słońce zaczęło się chować. Usiadłam na trawie, oglądając zachód słońca. Po chwili znikło z horyzontu. Zrobiło się ciemno, a gwiazdy świeciły nad naszymi głowami.
- Może powoli wracajmy?
Zaproponowałam.
- Dobrze, ale chodźmy jeszcze do sadu.
Uśmiechnął się.
- Jasne.
Odparłam. Szybkim krokiem doszliśmy do sadu. Usiedliśmy pod drzewem.

<Tyon? >

wtorek, 19 maja 2015

Od Yuuki, cd. Tyon

- Pewnie głupio to wyglądało?
Zaśmiał się.
- I to jak!
Śmialiśmy się długo.
- Może pójdziemy się położyć?
Zaproponował Tyon. Zgodziłam się. Gdy tak leżeliśmy, spojrzałam na krzak obok siebie. Rosły tam róże. Wstałam i podeszłam tam.
Zobaczyłam białą róże


- Piękna.
Powiedziałam do siebie. Tyon do mnie podszedł. Zerwał róże, i dał mi ją.
- Dziękuję.
Powiedziałam zarumieniona. Położyliśmy się z powrotem. Patrzyliśmy w niebo.

<Tyon? >

poniedziałek, 18 maja 2015

Od Yuuki, cd. Tyon

Biegłam jak najszybciej, zostawiając Tyon'a z tyłu. Byłam prawie przy mecie.
- Tu cię mam!
Nagle, z drzewa wyskoczył Tyon. Wyprzedził mnie, a po chwili był już na mecie.
- Nieźle.
Uśmiechnęłam się. Zmęczeni padliśmy na ziemię.
- Masz ochotę, żeby jeszcze pobiegać?
Zaśmiał się.
- Jak chcesz.... Berek!
Krzyknęłam, po czym zaczęłam uciekać. Dobiegłam na łąkę. Skryłam się, a on mnie szukał. Był obok mnie. Skoczyłam na niego, a ten się przewrócił. Zaczęłam się śmiać.

<Tyon? >