- Boris nie zamykaj oczu. NIE ZAMYKAJ OCZU MÓWIĘ PATAŁACHU (zgadzam się z nią, jesteś patałachem)!
Bez wahania zaciągnęłam go do jaskini i opatrzyłam rany. Czuwałam nad
nim całą noc. W końcu jednak odleciałam...obudziłam się rano. Boris
leżał obok mnie, nadal spał. Szturchnęłam go nosem.
- Wstajemy, śpiąca królewno.
Lekko uchylił oczy i spojrzał na mnie.
<Boris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz