Został nam 1 dzień jako człowiek. Ann poszła na wyprawę. Jak wróci ( po
ślubie ) wykorzystamy ten dzień. Na pewno! - rozmyślałam gdy ktoś mi
przerwał
- Hej!
- Cześć! - okazało się że to był mój znajomy. Poznałam go gdzieś 1 rok temu
- Co tam?
- Ok! Jak mnie znalazłeś?
- Prosto. Widziałem cię kiedyś przy jeziorze. Nie mogę być długo tutaj. W końcu wataha. Chcesz się przejść?
- No pewnie! - uśmiechnęłam się
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz