sobota, 17 stycznia 2015
Od Hikari
Cały ranek leżałam w moim posłaniu i nie miałam zamiaru wstawać. Ale oczywiście przylazł Boris i zaczął ględzić, że śpię tak długo, jak jakaś staruszka. Nie miałam ochoty słuchać jego ględzenia, więc postanowiłam że wybiorę się na spacer nad Morze Bursztynu. Od razu gdy tam doszłam, wywaliłam się na piasek i zaczęłam się opalać. Leżałam tak kilka godzin, ale w końcu mi się to znudziło i pomyślałam, że można trochę poszaleć . Weszłam na jeden z większych klifów i skoczyłam na bombę do wody. Gdy zeskoczyłam, poczułam że chyba się o coś skaleczyłam ..... Nie mogłam płynąć więc zaczęłam się topić. W końcu straciłam przytomność. Gdy się obudziłam siedział koło mnie jakiś wilk.
<Archer? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz