Tarzaliśmy się śmiejąc jak opętani. Pierwszy raz od dłuższego czasu
świetnie się bawiłem. W ogóle bawiłem... Trochę później zaczęliśmy sobie
opowiadać o sobie. Znowu. Nagle zza krzaków wyszedł czarny basior, brat
Hikari. Szturchnąłem ją, a ona się odwróciła. Spostrzegła Borisa i aż
podskoczyła. Basior ogarnął mnie wzrokiem, który znaczył " znowu ty. ".
< Hikari, Boris? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz