Ostatnio straszliwie mi się nudziło... Więc wpadłem na pomysł że
przecież dawno nie byłem na cmentarzu samotnych wyć. Na szczęście znałem
super skrót. Musiałem przejść przez krzaki, ale co tam. Gdy wychodziłem z
krzaków, wpadłem na jakąś waderę. Chwilę patrzyliśmy na siebie
zdziwieni. Później wstałem i położyłem się na najbliższym kamieniu.
Później zacząłem się jej przyglądać.
-Kim jesteś jeszcze cię nie widziałem - wyszczerzyłem się
<Lucy?>
<Lucy?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz