piątek, 16 stycznia 2015

Od Hikari, cd. Slade

Ruszyliśmy w stronę oazy spokoju. Po drodze rozmawialiśmy o watasze i śmialiśmy się z różnych rzeczy. Trochę długo trwało zanim doszliśmy ale według mnie się opłacało.... Pierwsze co, to wywaliłam się zmęczona na trawę, a Slade koło mnie. Chwilę rozmawialiśmy a później zaczęliśmy wariować turlając się po trawie. Szaleństwo trawiło do wieczora, później Slade odprowadził mnie do mojej jaskini i obiecał, że jutro pokaże mi pozostałe miejsca. Rano obudził mnie krzyk .... chyba ktoś mnie wołał. Zerwałam się z posłania i ruszyłam pod jaskinię. Czekał tam na mnie Slade.
- Witam - uśmiechnął się
- Hej.... - powiedziałam, nie do końca obudzona
- Dzisiaj pokażę ci cmentarz samotnych dusz... Może to nie wesołe miejsce ale ciekawe.
- Jasne
Na szczęście cmentarz znajdował się niedaleko mojej jaskini. Doszliśmy tam w kilka minut. Przyznam, że byłam przestraszona, ale wolałam to ukrywać. Nagle zza krzaków wyleciało stado kruków a ja przestraszona wtuliłam się w Slede'a.
<Slade?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz