Uchyliłam lekko oczy...wtedy zobaczyłam że obok mnie leży...Boris?! I do tego mnie przytula!
- ŁAAAAAA! - Podskoczyłam i walnęłam łbem w sufit. - WWOOON Z DOMU! -
Krzyknęłam ze śmiechem. - Boże drogi ile razy mam powtarzać - NIE
STRASZ!
- SORKI! Byłem mega zmęczony i pomyliłem jaskinie...
- Po czym to taki zmęczony?
- Musiałem się małymi glutami opiekować...
- Witaj w klubie...ale błagam cię nie strasz mnie już więcej tak!
<Boris? Skurczybyku jeden, nie podrywaj mi tu Sabine >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz