Nie wiedziałam co robić, więc pobiegłam do lasu. Nigdy nie byłam w takiej
sytuacji. Siedziałam, myśląc nad tamtymi wydarzeniami. W końcu to ja
zaczęłam. Zaczęło padać nie miałam ochoty jeszcze odchodzić, więc
siedziałam przemoczona na deszczu. Nagle zauważyłam Archera biegnącego w
moją stronę. Rzuciłam mu się w ramiona.
- Chcesz być moim chłopakiem ? - powiedziałam cicho
<Archer?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz