sobota, 24 stycznia 2015

Od Gabrielle, cd. Soul


Mruknęłam niezadowolona z tego, że poduszka (czyli Soul) raczyła wstać i wysunąć mi się spod głowy.

-Soul?-zapytałam cicho. Otworzyłam oczy. Słońce mnie poraziło, więc szybko je przymknęłam. Mój partner siedział i czytał list. Wstałam i spojrzałam mu przez ramię:

Tato!
Ty dobrze wiesz, jak to jest cierpieć z miłości. On mnie już nie kocha. Nie chcę go więcej widzieć. Kocham cię, ale nie mogę tak dłużej. Nie szukaj mnie. Może się jeszcze kiedyś spotkamy?
Całuję, Mer

Basior opuścił z rezygnacją list.

-Soul?-ponowiłam pytanie-kochanie? Znajdziemy ją, obiecuję.

Nadal siedział, osłupiały. W końcu poruszył się i powiedział

-....

<Soul?>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz