środa, 21 stycznia 2015

Od Gabrielle, cd. Soul


Uśmiechnęłam się promiennie. Soul odchylił welon, chwycił mnie i przechylił. Pocałowaliśmy się. Wilki wstały i zaczęły wiwatować i podrzucać kwiaty. Po moim policzku popłynęła łza. Szczęścia. Odetchnęłam. Oderwaliśmy się od siebie. Byłam bardzo szczęśliwa. Spojrzeliśmy po zebranych. Wszyscy klaskali, i krzyczeli ,,Vivat młoda para!". Spojrzałam na Soul'a. Patrzył na mnie i on. Zbiegliśmy z podestu.

-Czekaj!-zawołałam. Odwróciłam się, zamknęłam oczy i coś wyszeptałam. Następnie zamachnęłam się i odrzuciłam bukiet w kłębowisko wilków. Padło prosto na Ann i Sama... No tak, oni mają mieć ślub zaraz po nas...

Soul chwycił mnie za łapę i śmiejąc się, pociągnął za sobą na miejsce wesela. Obejrzałam się za siebie. Wszyscy podążyli za nami, jedynie Mer szła ze spuszczoną głową, w pysku trzymała wianek, z którego kapały łzy. Mój partner chyba tego nie zauważył.

<Soul?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz