Wspominałem kiedyś o tym, ze nienawidzę pobudek? Nie? Więc NIE CIERPIĘ! Ale ta była przyjemniejsza...
Otworzyłem przymrużone oczy, a obok leżała moja ukochana
-Jak minęła noc?- zapytałem, upewniając się czy aby nie śpi
-Nie najgorzej- uśmiechnęła się, wyciągając łapy w przód-Ale jestem głodna- ziewnęła
-Zaraz coś złapię- Wstałem otrzepując się z piachu
-O nie kochany! Zaraz coś złapiemy!- usiadła uśmiechnięta, ziewnęła kolejny raz
-Jak chcesz!- zaśmiałem się wychodząc z jaskini Alf rozglądając się
<Gabi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz