sobota, 24 stycznia 2015

Od Sabine, cd. Boris

Popatrzyłam na niego wielkimi oczami.
- Czy ty przypadkiem czegoś nie sugerujesz? - Powiedziałam z kpiną.
- Tak się pytam...
- Rodziców nie znałam, rodzeństwa nie mam...rodzinę zastąpiła mi banda rebeliantów. Tam był taki jeden młody...chyba się we mnie zabujał...ale nie, partnera nie miałam i nie sądzę że ktoś mógł by mnie pokocha - Spojrzałam w gwiazdy.

<Boris? Skurczybyku jeden .-.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz