Nudziłam się od rana, (a było południe) więc poszłam w kierunku jaskini
Borisa, lecz zanim tak dotarłam, usłyszałam jak rozmawia z waderą o
znanym mi głosie (nie powiem kto to, aby nie było problemów). Rozsadziłam
się więc pod wielkim drzewem rosnącym nieopodal i przysłuchiwałam się
rozmowie. Po kilku minutach ich rozmowa przestała być dla mnie przyjemna
więc weszłam do środka i powiedziałam:
-To ja! Cześć Boris- uśmiechnęłam się
-O... Mer- powiedział jakby nieprzyjemnie zdziwiony, również on mnie
zdziwił reakcją, lecz nie dałam po sobie poznać. Naszła chwila
niezręcznej ciszy, lecz przerwała ją wadera
-Boris, widzimy się później- powiedziała nieco zszokowana i opuściła jaskinię, a basior czym prędzej zaczął nową rozmowę
-Musimy pogadać...
-Wiem- szepnęłam siadając na przeciwko- Boris, czy ty mnie kochasz?
<Boris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz