- Rozumiem.... lepiej pójdę, żeby znów nie palnąć jakiegoś głupiego pytania - w pośpiechu zaczęłam odchodzić.
- Czekaj - poczułam, że łapię mnie za łapę.
- Co?
- Przecież cię nie wyganiałem.
- Okej - znów usiadłam na trawie.
- A ty miałaś kiedyś partnera?
- Nie .......
<Archer? Sorry że takie krótkie>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz