środa, 21 stycznia 2015

Od Hikari, cd. Archer

- Tak jakoś po prostu - powiedziałam w pośpiechu
-Aha
- Muszę już iść bo Boris mnie zabije - uśmiechnęłam się i ruszyłam w pośpiechu w stronę mojej jaskini
Gdy doszłam Boris, oczywiście, obrzucił mnie pytaniami ..... Ale wolałam go ignorować i iść spać. Gdy rano się obudziłam, Borisa już nie było, chyba poszedł na polowanie . Sama postanowiłam rozprostować nogi i także ruszyć na polowanie . Rozciągnęłam się i ruszyłam w stronę wyjścia. Gdy doszłam do lasu i próbowałam rzucić się na okazałego samca karibu ....... Oczywiście na kogoś wpadłam !!!! Okazało się że to Archer .
- Pffff, mamy szczęście do wpadania na siebie - lekko się uśmiechnęłam i zaczęłam ocierać bolący pysk
<Archer?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz