Po półgodzinie zagadnęła.
- Jak znalazłeś tu drogę?
- Szukałem siostry. Nagle ta... Lucy zagadnęła, że jest tu wadera o imieniu Anabeth...
- I to ona? Ann?
- Tak. Teraz twoja kolej.
- Moja?
- Opowiedz jak tu dotarłaś. - uśmiechnąłem się.
<Hikari?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz