Przełknąłem ślinę i ruszyłem, za sobą słyszałem kroki partnerki. Powoli poruszaliśmy się, a z każdym krokiem czuć było coraz bardziej zapach bydła. Oblizałem się i stanąłem
-Na pewno chcesz iść ze mną?- zapytałem cicho
-Tak! Gdzie ty, tam ja! Pamiętasz?
-Niestety tak- westchnąłem i ruszyłem dalej. Po kilku krokach ukazała nam się mała farma z- co lepsze- ogromnymi terenami z bydłem na wypasie
<Gabi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz