wtorek, 7 kwietnia 2015

Od DarkRebell, cd. Toshiro

Muszę go przeprosić ! I to natychmiast !
Ruszyłam śladami łap.... Miałam nadzieję że go odnajdę.... Miałam co chciałam.... Odnalazłam basiora leżącego obok drzewa. Nie wiedziałam czy żyje.
- Toshiro ?- podeszłam do niego
- TOSHIRO!!!- zaczęłam szturchać go łapą
Szybko złapałam go za kark i zaniosłam do swojej jaskini. Potem szybko poszłam do alfy
- Gabrielle....- zaczęłam
- Słucham ?
- Mogłabym pożyczyć jedno futro ?
- Jasne- rzekła i podała mi je
- dziękuje- ukłoniłam się i pobiegłam do jaskini
Okryłam basiora futrem i położyłam się obok niego. Sen zmorzył mnie szybko... Po kilku godzinach obudził mnie wiatr. Była już noc. Nie wiedziałam czy Toshiro już odzyskał przytomność więc rozpaliłam ognisko.
-Eehm... Co jest?- odezwał się
- Ty żyjesz ! Ale ulga... Martwiłam się !- szybko usiadłam koło basiora
- Ah tak !? To nie miałaś po co - odwrócił się
- Przecież mogłam cię stracić...- szepnęłam
-Co?- zdziwił się
- Mogłabym cię stracić- powtórzyłam
-Na serio się martwiłaś?- zapytał
-Tak... Gdybyś zginął to nie wiem co bym zrobiła...
Po chwili popatrzyłam mu w oczy...Nie kontrolowałam siebie i gdy tylko przestałam na niego patrzeć okazało się ,że wylądowałam obok niego. Noe wiedziałam jak zareaguje.... Delikatnie objęłam go łapami i położyłam głowę na jego szyi
-przepraszam....- wyszeptałam
-Wybaczysz mi? Wrócimy do siebie? Co prawda nawet nie byliśmy ale...- szeptałam dalej lecz w pewnym momencie przerwał mi
<Toshiro?> P.S. mam nadzieję że nie masz focha

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz