Tata i Gabrielle wraz ze szczeniaczkami rozmawiali na środku jaskini, a
ja czytałam książkę w ,,swojej" części, nagle wparowali do środka Boris i
Hikari
-Cześć- powiedziała Hikari, a Boris powtórzył słowo siostry
-Witajcie- uśmiechnęli się ,,świeżo upieczeni" rodzice
-Przyszliśmy pogratulować i sprawdzić co u szczeniaczków- uśmiechnęła
się Hikari. Przyglądałam się z zainteresowaniem gromadce, po
gratulacjach Boris zapytał
-Gdzie Mer?
-Tu jestem- uniosłam łapę, a wilk podszedł do mnie
<Boris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz