Podniosłam się i podreptałam do ,,drzwi"
-Tato, wychodzę- krzyknęłam, chociaż wiedziałam, że słyszeliby mnie nawet gdybym nie odezwała się
-Idź!- odkrzyknął tata, uśmiechnęliśmy się do siebie po czym Boris i ja
poszliśmy nad plażę rozmawiając na różne tematy, w końcu przeszliśmy na
nieprzyjemny temat
-Co u twojego brata?- zapytałam swoim normalnym tonem, Boris wzruszył ramionami
-Nie interesuje mnie to- wilk w pewnym momencie stanął na przeciw mnie- Nic między wami nie było, prawda?!
-Zwariowałeś?! Stwierdził że jestem ładna- pewnie w jego mniemaniu tylko przeciętna- stwierdziłam z ,,fochem"
-Przepraszam...
-Uch, chodźmy już- pocałowałam go w policzek
<Boris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz