Szliśmy, i szliśmy. Aż dotarliśmy, do Bursztynowego Morza. Zaczęliśmy,
zbierać bursztyny i muszle. Ganialiśmy się w wodzie, i tarzaliśmy się w
piasku. Później położyliśmy się śmiejąc przy brzegu morza, aby woda
mogła obmywać nam łapy. W końcu zaczęło się ściemniać.
Obserwowaliśmy zachód słońca, obydwoje uśmiechnięci od ucha do ucha.
Czułam się jak bym znała Ichigo całe życie, jak by był moim bratem...
<Ichigo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz