Czułam się dosyć niezręcznie. Westchnęłam i wbiłam swój wzrok w ziemię.
- Eh, dobra chodź - powiedziałam ponuro - Miejmy to zwiedzanie terenów za sobą - jeszcze raz westchnęłam.
- Okej - powiedział wilk i zaczęłam iść. Yato wciąż mówił o terenach.
Szczerze mówiąc, jednym uchem słuchałam, drugim wypuszczałam. Nie
chciałam jednak, żeby poczuł się urażony, więc gdy zawsze mówił słowo
"prawda?", przytakiwałam.
- Jakie miejsce najbardziej Ci się podobało?- zapytał po skończonej
wyciecze. Stanęłam trochę wryta. Teraz już nie dało się przytaknąć.
Jednak trochę się rozluźniłam i wzruszyłam ramionami.
- Wszystkie były fajne - powiedziałam.
<Yato?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz