Wstałem w nocy, wszyscy spali , poszedłem na spacer do Magicznego (? Nie Księżycowego?) Lasu.
Słyszałem świerszcze. Stanąłem, i się przysłuchałem. Nagle usłyszałem
szelest w krzakach. Zza gąszczów wyłoniła się Temple.
- Cześć, ty też nie śpisz? - Zapytała się mnie.
- Nie. - Odpowiedziałem krótko.
- Mhm... Co robimy?- Zapytała się mnie.
- Może pójdziemy nad Bursztynowe Morze?
- Czemu nie?-Odparła Temple. Ruszyliśmy na wschód. Szliśmy i rozmawialiśmy o tym jak się poznaliśmy. [...]
<Temple?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz