sobota, 16 maja 2015

Od Dark, cd. Tosh

Pocałowałam basiora
-Też chciałabym dwoje- odparłam
Zapadła cisza..
-A nie zapomniałeś o kimś ?- zapytałam spoglądając na niego
-Nie ? O kim ?- zastanawiał się
-O Wildzie, głuptasku!
-A gdzie on jest ?
-Siedzi obok mnie ! Nie widzisz ?!
- Nie ma go !- wykrzyknęłam
-Spokojnie !- Tosh zaczął mnie uspokajać
-Może jest u Gabi !
-Tak, chodźmy
Szybko pobiegliśmy do Alfy
-Gabi !!!
-Ooo, kogo ja tu widzę ! Nasze nowe gołąbeczki ! Wszystko przygotowane ?- wadera patrzyła na nas ,a my na nią
-Wild uciekł !- wybuchłam płaczem
-Niemożliwe !- wykrzyknęła Gabrielle
-A jednak....- dokończył Tosh
-Braveeeeen !- alfa zawyła i mały szczeniak przybiegł w mgnieniu oka....
-Widziałeś dzisiaj Wilda ?- Zapytała surowo
-Tak i mówił ,że idzie szukać rodziców bo tu mu było źle- odpowiedział grzecznie basiorek
-O NIEEEEE !!!!- płakałam dalej
-Cii....- Toshiro przytulił mnie
-Zobaczysz znajdziemy go...Ale teraz...Uspokój się...spokojnie przecież niebawem ślub i powinnaś się cieszyć- mówił ciepło Tosh
-Masz rację...Znajdziemy go po ślubie...Dzięki ,że mnie wspierasz- powiedziałam po czym go pocałowałam
- No gołąbeczki ! Idźcie się przygotować !- powiedziała Gabi i weszła do jaskini
<Tosh?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz