sobota, 16 maja 2015

Od Ti-enne, cd. Gabrielle

Wzleciałyśmy w górę unosząc się ponad chmury. Ze szczęścia zaczęłam głośno wyć. Niestety ten dźwięk przestraszył smoczycę, która "wierzgnęła". Mój sznur za mocno oparł się o kolec i został przecięty. Zaczęłam spadać. Gabrielle wydała kilka komend i smok zaczął zawracać. Jednak byłam szybsza. Mój nos zaczął intensywnie świecić na fiotelowo, po czym z boków wyrosły mi skrzydła. Rozłorzyłam je, a opór powietrza zatrzymał mnie w miejscu. Alfa była zaskoczona, ale ze spokojem wylądowała. Zaraz potem zrobiłam to ja. Wzięłam wdech i skrzydła zniknęły.
- jak ty to zrobiłaś?! - wykrzyknęła zaskoczona
- eeeeeee... To nic takiego. Jestem wilkiem powietrza. Zmiana postaci... I takie tam. - powiedziałam.
- ale, żaden z wilków w mojej watasze tan nie robił.
- to nie oznacza, że żaden taki nie jest. Ale mogą być też inne... Poza tym... Ty jesteś alfą. Jak tylko się nią stałaś, dostałaś wszystkie siły...

<Gabrielle?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz