sobota, 7 lutego 2015

Od Temple

... Doszliśmy do jakiejś nory, czułam że to ich teren.
-Temple, możesz zamieszkać tu. - Powiedział Yato.
-Pewnie, przytulnie tu. - Odpowiedziałam wchodząc do jaskini, była przytulna, ale dość cienista. Idealna.
-Chcesz żebym Ci coś pomógł?-Odparł gdy alfy odeszły.
-Nie trzeba, ale... Mógł byś pokazać mi okolicę?
-Pewnie, chodź. [...]
-To są nasze lasy, ale uwaga, są bardzo duże. [...]
-Tutaj się spotkaliśmy, na tych właśnie bagnach. Są dość niebezpieczne, więc nigdy nie chodź tu sama. - Powiedział, a ja szłam, i słuchałam co do mnie mówi. I tak zobaczyłam wszystko, oprócz jednego miejsca "Jeziora Serc"...
Jak szliśmy w to miejsce nikt nic nie mówił, ale ja prowadziłam dość dziwny monolog wewnętrzny. " Dlaczego tu idziemy na końcu? Może to coś ma oznaczać? ". No ale cóż, nie mogłam się go tak po prostu zapytać. Po chwili Doszliśmy na miejsce. Widoki były cudowne.
-Wow. - Powiedziałam.
-Tak, wow. - Odparł, gdy ja rozglądałam się, cudownie tu jest. Oboje nie wiedzieliśmy co powiedzieć, tym bardziej co zrobić. Nadal oglądając piękny krajobraz, położyłam mu głowę na ramieniu. Zrobiłam to... Tak mi się wydaje... Nie kontrolowanie... Ale Yato się nie poruszył. Po chwili spojrzał na mnie swoimi pięknymi oczami, i...

<Yato?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz