piątek, 6 lutego 2015

Od Temple

Ja? W watasze?! Zdziwiona zaczęłam skakać ze szczęścia. Zeszłam ze skały podskakując. Spojrzałam w stronę nieznajomego. Pobiegłam do niego i przytuliłam. I w tym momencie, zdałam sobię sprawę, co właśnie robię. Szybko się odsunęłam, i spojrzałam na niego przepraszająco.
-Nic się nie stało - Odparł widząc moje zmieszanie. Szliśmy lasem, kiedy zdałam sobie sprawę, że nie znam jego imienia.
 -Hmmm, tak w ogóle, to jak masz na imię?
-Yato. A ty? - Odparł.
-Temple.
-Ładne imię. - Powiedział. Serce mi podskoczyło, poczułam dziwne mrowienie w brzuchu. -Dzięki. - Odparłam, czując, że się rumienię, dobrze że mamy futro. Resztę drogi przemaszerowaliśmy w milczeniu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz