Gdy doszliśmy było już ciemno. Mieliśmy szczęście, bo tego dnia była
pełnia Księżyca. Usiedliśmy na górze wodospadu wpatrując się w Księżyc.
Było pięknie ... To chyba była najpiękniejsza chwila w moim krótkim
życiu . Oczywiście nie licząc spotkania Archera. Nagle odwróciłam i
spojrzałam w jego piękne oczy.
<Archer?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz