sobota, 9 maja 2015

Od Toshiro

Spacerowałem po terenach. Zastanawiałem się, kiedy mógłby się odbyć ślub z Dark... Mówiłem co prawda, że za cztery dni, ale jakoś tego nie zgłosiliśmy i pomysł poszedł się piep... yy.... to znaczy chrzanić. Zaśmiałem się sam z siebie i obejrzałem. Za mną stał królik. Ze zdziwieniem na mnie patrzył. Nie zastanawiając się długo i skoczyłem na ofiarę. Mało jedzenia, trzeba brać co dają. Ale nadal mnie on zastanawiał. Czemu tak się patrzył? I nie uciekał? Obwąchałem go dokładnie. Na szczęście nic nie wyczułem. Wzruszyłem ramionami i zagarnąłem go zębami. Ruszyłem do jaskini Gabrielle. Ale nagle zobaczyłem innego wilka, który również niósł w zębach zająca. Zaniepokoiło mnie to, sam nie wiem czemu...
-Hej! Zawołałem, zaciszony przez jedzenie, które miałem w ustach. Jednak ten ktoś mnie usłyszał.
<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz