Śmialiśmy się i chlapaliśmy. Po jakiejś godzince omal nie zemdlałam. Przewróciłam się na Yato.
- Przepraszam.
- Spoko. - objął mnie.
Staliśmy w wodzie, nieruchomi i patrzeliśmy w dal. Objęci.
- Dziękuję za cudny dzień. - szepnęłam
<Yato?>
- Przepraszam.
- Spoko. - objął mnie.
Staliśmy w wodzie, nieruchomi i patrzeliśmy w dal. Objęci.
- Dziękuję za cudny dzień. - szepnęłam
<Yato?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz