-Zaraz ,zaraz !- odstawiłam malca
-Gdzie ty byłeś !!!!??- wykrzyknęłam
-Wsędzie !- odparł wesoło
Wymieniłam się z Toshiro wzrokiem
-Idź już spać kochany- pogłaskałam go po głowie i dałam buziaka. Wild wesoło podreptał do swojego "pokoju".
-No to co ?- Tosh popatrzył na mnie z diabelskim uśmieszkiem
-Hmmm....Nic ?- powiedziałam odwzajemniając uśmiech.
Położyłam się ,a on obok mnie.
-Jutro zostanę.......
-Tak wiem....Niewolnikiem- mrugnęłam
-Ehh- westchnął
-Co jest ?- zapytałam
-Zaczęło się od bulgotania w brzuchu ,a kończy się na....
-Ślubie i miłości...-dokończyłam po czym wtuliłam się w niego.
Zapadła cisza....
-To ile szczeniąt ?
-Co powiesz na dwa ?- uśmiechnęłam się
-Powiem : No dobra- także się uśmiechnął
-Hm...Zaśpiewać coś jutro ?
-A co jutro ma być ?
-W kim ja się zakochałam !- strzeliłam facepalm'a
-We mnie- basior pocałował mnie
-Chyba wiesz ,co jest jutro prawda ?- zaczęłam się upewniać
-No jasne ,że wiem skarbie !
<Tosh?♥>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz