Obudziłam się uświadamiając sobie, że jestem sama. Sam? odszedł... Leo?
Poszedł szukać przygód. Bella i Willy? To samo co Leo. Westchnęłam. Ale
trzeba iść dalej, brnąć przez życie. Obudzić w sobie optymizm i cieszyć
się chwilami. Wypić herbatę... Tego właśnie chce.
Wstałam i zaparzyłam napój. Nagle do jaskini weszła Gabrielle.
- Hejka!
- Cześć Gaba.
- Co taka smutna?
- E tam. Wspominam czasy kiedy był to Sammy, Leoś, Bella i Willy.
< Gabrielle? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz